Cisza przed burzą …

Weszłam do pustego domu mojego taty i zobaczyłam doskonałość, we wszystkich jego własnoręcznych przeróbkach, meblach nie pasujących żaden do żadnego, w kocu leżącym na stole zamiast obrusa, jego karteczkach, dziwacznych projektach i notatkach. Doskonałym ujrzałam jego przetwarzanie świata i jego  komunikowanie się mnie. Czułam, jak wracają do mnie kolonie własnych, wysłanych na Sybir komórek. Odrzucanie kogoś było odrzucaniem samej siebie. Coś wtedy we mnie pękło, poczułam wiatr głębiej pod skórą, jak owiewa moją duszę. Odziedziczyłam pod lasem dom, prawie czterohektarowy ogród, a w sąsiedztwie hipnotyzujące łąki. W zasięgu ręki grusza i dzika czereśnia, na którą dawniej wspinałam się razem z tatą. Stąd pochodzę, z Karkonoszy, wychowały mnie te drzewa, te łąki i duchy tutejszych lasów.Tutaj bliżej mi do siebie.

”Cisza po Burzy” to opowieść o powrocie, powrocie do wartości, powrocie do natury, do tego co ważne. To opowieść przede wszystkim o ciszy z głębi, łagodnym strumieniu myśli, wewnętrznym balansie.